ROLA RODZICA NA ODDZIALE

Zakres czynności wykonywanych przy dziecku, zależy od jego stanu. Na oddziałach intensywnej opieki i pooperacyjnych możliwość zajmowania się dzieckiem może zostać mocno ograniczona, np. tylko do kangurowania, a w skrajnie trudnych przypadkach do przyglądania się dziecku przez przezroczyste ścianki inkubatora i ściągania mleka laktatorem… Pamiętaj jednak wszystko, co robisz z myślą o dziecku jest ważne!

Gdy dziecko przebywa na oddziale kardiologicznym czy pediatrycznym, poza procedurami medycznymi, rodzic najczęściej może, a nawet powinien robić to, co robiłby w domu – karmić, przewijać, przebierać, pielęgnować, bawić się i dbać. To może być niełatwe zwłaszcza na początku i zwłaszcza, gdy jest to pierwsze dziecko. Często dochodzi do tego fizyczny ból po ciężkim porodzie…

Rodzicu, masz prawo bać się nawet prostych czynności! Zawsze, kiedy masz wątpliwości lub trudności – poproś o pomoc lub asystę. Ale… nikt nie wykąpie czy nie przebierze Twojego dziecka delikatniej i z takim uczuciem jak jego rodzice. Mama intuicyjnie wie, jak nie zrobić swojemu dziecku krzywdy. Daj sobie jednak pomóc – nie bój się prosić o pomoc. 

Czas w szpitalu to nie tylko konieczne leczenie – to również moment, kiedy rodzic uczy się jak sprostać wyjątkowym potrzebom swojego maleństwa. Obserwuj, koduj reakcje i zapamiętuj, na co zwracać szczególną uwagę tak, aby bezpiecznie móc zajmować się swoim dzieckiem w domu. To, co powinno zaniepokoić rodzica i jest powodem do konsultacji z lekarzem to m.in. wysokie tętno, spadki saturacji – tutaj lekarz określi jaka jest graniczna wartość przy wadzie twojego dziecka, zasinienie, zimne kończyny, niechęć do jedzenia i picia, brak apetytu – te wszystkie rzeczy mogą świadczyć o pogorszeniu się stanu serca. W wielu przypadkach wskazane jest jeszcze przez jakiś czas prowadzenie bilansu płynów i warto wyrobić sobie już ten nawyk w szpitalu. Podczas hospitalizacji możesz również nauczyć się zakładać sondę i karmić przez nią o ile będzie taka potrzeba, ale także badać INR czy odsysać zalegającą wydzielinę. Wykorzystaj ten czas, bo w domu pielęgniarka czy lekarz będzie przychodzić doraźnie, a tu są do Twojej dyspozycji.

W całym tym chaosie kabli i różnych procedur pamiętaj jednak, że Twoje dziecko bardzo potrzebuje Ciebie – Twojej miłości, bliskości, czułości, dotyku, przytulania i zabawy. Nie odbieraj tego ani sobie, ani jemu. Jeśli coś Cię przerośnie szukaj pomocy u psychologa, innych rodziców czy naszej fundacji. Nikt tak nie zrozumie rodzica, któremu rodzi się dziecko z wws jak ten, który już to przeżył. 

Coraz częściej nawet przy małych dzieciach rodzic może pozostawać 24 h/dobę. Nie dotyczy to jednak oddziałów intensywnej terapii, gdzie ściśle określone są godziny odwiedzin. W przypadku innych oddziałów rodzic z reguły ma do dyspozycji rozkładany fotel lub leżankę, coraz rzadziej musi mieć własną karimatę. Za pobyt przy dziecku nie wnosi żadnej opłaty. Jeśli nie ma możliwości pozostania z dzieckiem trzeba zatroszczyć się o hotel przyszpitalny jeśli jest taka możliwość) lub inną kwaterę. 

Co zabrać ze sobą na oddział? Poza standardowymi przyborami toaletowymi, wygodnymi klapkami i ubraniami (z praniem których często bywa niestety problem przy dłuższych pobytach) warto zadbać o poduszkę (np. na kark) i koc (jeśli nie ma pościeli dla rodzica). Przydadzą się też tabletki przeciwbólowe czy maść na obrzęki (zdarza się, że od wielogodzinnego stania nad łóżeczkiem dziecka na nogach pojawia się opuchlizna). Warto zaopatrzyć się w wodę, kawę, kubek, talerzyk, sztućce i suchy prowiant, który można przechować wiele dni. Czasem będzie on jedynym posiłkiem. Trzeba zawsze brać jednak pod uwagę ograniczone miejsce do dyspozycji rodzica (czasem bardzo ograniczone). Jeśli karmisz dziecko swoim mlekiem nie zapomnij o laktatorze. Przyda się termos (zarówno dla rodzica, jak i dziecka na ciepłą wodę do przygotowania mleka), długopis i notes oraz kilka płyt DVD lub pendrive, możesz wówczas poprosić o zapisanie na nim nagrania z badania obrazowego np. echo serca.  

Warto sprawdzić, czy na oddziale można korzystać z lodówki, czajnika i kuchenki mikrofalowej. Jeśli możliwość użytkowania tej ostatniej jest ograniczona warto mieć niewielki podgrzewany lunchbox. Urządzenie to podłącza się do prądu (lub gniazdka samochodowego) i podgrzewa w nim jedzenie (np. obiad, którego dziecko nie mogło zjeść czasie z powodu badań diagnostycznych). 

Czasem przydaje się także elektryczna niania. Jak? Gdy rodzic musi wyjść do oddalonej od sali dziecka łazienki lub kuchni, będzie wiedział, czy dziecko się obudziło lub czy płacze i będzie mógł zareagować. 

Niestety, warunki w każdym szpitalu są inne, potrzeby każdego rodzica i dziecka także. Nie sposób więc stworzyć pełnej, zamkniętej listy rzeczy niezbędnych dla rodzica i dziecka w szpitalu.

 

Mamo, tato, w każdym szpitalu jest psycholog, z którego opieki masz prawo skorzystać.

Jeśli masz wątpliwości, co do przestrzegania praw Twojego dziecka lub procesu diagnostyki i leczenia możesz zgłosić się do Rzecznika Praw Pacjenta w szpitalu, w którym przebywacie.

Na każdym etapie leczenia możesz złożyć wniosek w szpitalu (w odpowiednim dziale) o udostępnienie dokumentacji medycznej dziecka lub swojej. Dotyczy to także protokołów zabiegów i operacji czy nagrań badań diagnostycznych.