DZIECKO U KARDIOLOGA

Czy echo serca boli? Jak pomóc dziecku przygotować się do badania? Wizyta w poradni kardiologicznej to ogromny stres dla rodzica i dziecka. Dobry przygotowanie pomoże go zminimalizować.

Wizyty w poradni, niezależnie od miasta mają na ogół podobny przebieg. Na początku pielęgniarka (często w innym pomieszczeniu) wykonuje EKG oraz pomiary ciśnienia i saturacji. Następnie lekarz-kardiolog dziecięcy przeprowadza echo serca i omawia z rodzicami wyniki i dalsze postępowanie medyczne. Może zlecić dodatkowe badania (np. badanie krwi, USG brzucha, holter), wyznaczyć kolejny termin wizyty lub skierować na oddział kardiologii dziecięcej.

PRZYGOTOWANIE DZIECKA

Przygotowywanie dziecka do wizyty w poradni można zacząć wiele tygodni wcześniej od zakupu zabawkowego zestawu medycznego, a także oswajania z prawdziwym sprzętem domowym – ciśnieniomierzem czy pulsoksymetrem. Starsze dziecko może badać lalki i nas i świetnie się bawić. Młodsze przełamie w ten sposób lęk przed uciskiem, dotykiem innym (np. zimnym) materiałem. Takie ćwiczenia są bezcenne nawet wówczas, gdy nie umiemy lub nie musimy w domu regularnie badać ciśnienia czy saturacji. Pomóc mogą też masaże lub smarowania balsamami o różnej konsystencji (których jednak trzeba zaprzestać przed wizytą). Ze starszym dzieckiem warto rozmawiać. Pomóc może obietnica nagrody po badaniu, tak by dziecko kojarzyło pozytywnie wizytę w Poradni. (Np. echo serca=frytki/wymarzona zabawka/wizyta w sali zabaw).

Komfort dziecka jest najważniejszy, nasza obecność daje mu poczucie bezpieczeństwa. Pamiętajmy jednak, że ono czuje też nas stres, słyszy rozmowy i nasze napięcie będzie mu się udzielać.

W dniu wizyty nie powinno się smarować niczym skóry (zwłaszcza na klatce piersiowej). Dziecku powinno ubrać się wygodny strój, rozpinany z przodu – body kopertowe, kaftanik lub koszulę. Wystarczy też rozpinana bluza ubrana na gołe ciałko.

EKG

Do wykonania zapisu EKG rodzic powinien rozebrać dziecko, a pielęgniarka przypina elektrody na jego klatce piersiowej oraz zakłada klamry na przegubach rąk i nóg. W niektórych poradniach dziecko może stać lub przyjąć inną, bardziej dogodną pozycję. Mimo tego dziecko nie czuje się jednak wówczas komfortowo, warto być przy nim, by czuło się bezpieczne a także pokazywać ulubione zabawki. Dobrze, jeśli w pomieszczeniu są kolorowe elementy na ścianach lub suficie, na których dziecko może skupić wzrok. Małemu dziecku można pokazać, jak drukuje się elektrokardiogram mówiąc, że to pociąg i wyjeżdżają kolejne jego wagoniki z tunelu (np. używając słów popularnego wiersza J. Tuwima o lokomotywie).

POMIAR SATURACJI I CIŚNIENIA

Są z reguły mniej stresujące, wykonuje się je na siedząca (dziecko może siedzieć na kolanach u rodzica), może być ubrane, ale dobrze by miało krótki rękawek (pomiar ciśnienia wykonuje się na ramieniu). Warto od tych badań zacząć wizytę.

Pomiaru saturacji dokonuje się na palcu lub u mniejszych dzieci na dłoni/stopie. Znów może pomóc opowieść np. o grzecznym, bezzębnym smoku, który chciałby tylko delikatnie z sympatią złapać za paluszek. Warto mieć ze sobą zabawkę smoka lub dinozaura. Można także poprosić personel, by najpierw założył czujnik na nasz palec lub na łapkę maskotki.

Uczucie zaciskającego się na ramieniu mankietu w trakcie pomiaru ciśnienia może być dla dziecka nieprzyjemne. Warto zająć dziecko (oprócz opisanych wyżej metod) także tym, co dzieje się na monitorze. Nawet dla malucha pikanie lub pojawiające się cyferki mogą być interesujące.

ECHO SERCA

To najważniejsze i najdłuższa część wizyty. Aby przebiegła sprawnie, dziecko powinno leżeć spokojnie, co jest oczywiście bardzo trudne tak przy niemowlęciu, jak i przedszkolaku. Niemowlęciu można spróbować „przesunąć” drzemkę, by zasnęło w trakcie badania. Nie jest to jednak wcale łatwe, zwłaszcza, gdy będziemy musieli stać w kolejce o nieokreślonej długości. Jeśli dziecko je butelką, dobrym sposobem jest ustawienie karmienia tak, by wypadło na czas wizyty, co jednak znów nie jest takie proste. Starsze dziecko zainteresuje się ulubioną zabawką, książką, bajką. Wiele gabinetów jest wyposażonych w telewizory lub czytniki bajek, co ułatwia sprawę, ale zawsze warto mieć naładowany telefon z ulubionymi bajkami dziecka. Uwagę części dzieci przyciąga obraz echa na monitorze i odgłos bicia jego własnego serca.

W gabinecie najczęściej jest ciemno, by lepiej było widać obraz na monitorze. Przed samym badaniem lekarz umieszcza na skórze dziecka odrobinę żelu, który pozwoli „ślizgać się” głowicy po ciele. Żel może być zimny, ale coraz częściej w gabinetach są specjalne podgrzewacze, zapewniające utrzymanie jego odpowiedniej temperatury. Potem kardiolog przechodzi do badania, które nie boli, ani nie jest nieprzyjemne. Choć dotykanie głowicą (zwłaszcza w okolicy szyi) może łaskotać. Badanie trwa z reguły od 20 do nawet 40 minut, jest więc dość długie. Jedna bajka (czy jedna butelka mleka) może nie wystarczyć. Są też dzieci, które nie dadzą się dotknąć mimo dobrego przygotowania… Można próbować wówczas zmienić pozycję dziecka na półleżącą. (Niektórzy pozwalają nawet położyć dziecko na sobie na czas badania). Jeśli to nie skutkuje, lekarz może zadecydować o wykonaniu ech na oddziale szpitalnym w sedacji (lek sedacyjny np. dormicum lub relanium przyjmuje się doustnie lub dożylnie, wówczas usypianie i badanie dziecka odbywa się pod okiem lekarza-anestezjologa.

Dla pocieszenia rodziców – z każdą kolejną wizytą w poradni jest łatwiej!

DZIECKO U KARDIOLOGA

Czy echo serca boli? Jak pomóc dziecku przygotować się do badania? Wizyta w poradni kardiologicznej to ogromny stres dla rodzica i dziecka. Dobry przygotowanie pomoże go zminimalizować.

Wizyty w poradni, niezależnie od miasta mają na ogół podobny przebieg. Na początku pielęgniarka (często w innym pomieszczeniu) wykonuje EKG oraz pomiary ciśnienia i saturacji. Następnie lekarz-kardiolog dziecięcy przeprowadza echo serca i omawia z rodzicami wyniki i dalsze postępowanie medyczne. Może zlecić dodatkowe badania (np. badanie krwi, USG brzucha, holter), wyznaczyć kolejny termin wizyty lub skierować na oddział kardiologii dziecięcej.

PRZYGOTOWANIE DZIECKA

Przygotowywanie dziecka do wizyty w poradni można zacząć wiele tygodni wcześniej od zakupu zabawkowego zestawu medycznego, a także oswajania z prawdziwym sprzętem domowym – ciśnieniomierzem czy pulsoksymetrem. Starsze dziecko może badać lalki i nas i świetnie się bawić. Młodsze przełamie w ten sposób lęk przed uciskiem, dotykiem innym (np. zimnym) materiałem. Takie ćwiczenia są bezcenne nawet wówczas, gdy nie umiemy lub nie musimy w domu regularnie badać ciśnienia czy saturacji. Pomóc mogą też masaże lub smarowania balsamami o różnej konsystencji (których jednak trzeba zaprzestać przed wizytą). Ze starszym dzieckiem warto rozmawiać. Pomóc może obietnica nagrody po badaniu, tak by dziecko kojarzyło pozytywnie wizytę w Poradni. (Np. echo serca=frytki/wymarzona zabawka/wizyta w sali zabaw).

Komfort dziecka jest najważniejszy, nasza obecność daje mu poczucie bezpieczeństwa. Pamiętajmy jednak, że ono czuje też nas stres, słyszy rozmowy i nasze napięcie będzie mu się udzielać.

W dniu wizyty nie powinno się smarować niczym skóry (zwłaszcza na klatce piersiowej). Dziecku powinno ubrać się wygodny strój, rozpinany z przodu – body kopertowe, kaftanik lub koszulę. Wystarczy też rozpinana bluza ubrana na gołe ciałko.

EKG

Do wykonania zapisu EKG rodzic powinien rozebrać dziecko, a pielęgniarka przypina elektrody na jego klatce piersiowej oraz zakłada klamry na przegubach rąk i nóg. W niektórych poradniach dziecko może stać lub przyjąć inną, bardziej dogodną pozycję. Mimo tego dziecko nie czuje się jednak wówczas komfortowo, warto być przy nim, by czuło się bezpieczne a także pokazywać ulubione zabawki. Dobrze, jeśli w pomieszczeniu są kolorowe elementy na ścianach lub suficie, na których dziecko może skupić wzrok. Małemu dziecku można pokazać, jak drukuje się elektrokardiogram mówiąc, że to pociąg i wyjeżdżają kolejne jego wagoniki z tunelu (np. używając słów popularnego wiersza J. Tuwima o lokomotywie).

POMIAR SATURACJI I CIŚNIENIA

Są z reguły mniej stresujące, wykonuje się je na siedząca (dziecko może siedzieć na kolanach u rodzica), może być ubrane, ale dobrze by miało krótki rękawek (pomiar ciśnienia wykonuje się na ramieniu). Warto od tych badań zacząć wizytę.

Pomiaru saturacji dokonuje się na palcu lub u mniejszych dzieci na dłoni/stopie. Znów może pomóc opowieść np. o grzecznym, bezzębnym smoku, który chciałby tylko delikatnie z sympatią złapać za paluszek. Warto mieć ze sobą zabawkę smoka lub dinozaura. Można także poprosić personel, by najpierw założył czujnik na nasz palec lub na łapkę maskotki.

Uczucie zaciskającego się na ramieniu mankietu w trakcie pomiaru ciśnienia może być dla dziecka nieprzyjemne. Warto zająć dziecko (oprócz opisanych wyżej metod) także tym, co dzieje się na monitorze. Nawet dla malucha pikanie lub pojawiające się cyferki mogą być interesujące.

ECHO SERCA

To najważniejsze i najdłuższa część wizyty. Aby przebiegła sprawnie, dziecko powinno leżeć spokojnie, co jest oczywiście bardzo trudne tak przy niemowlęciu, jak i przedszkolaku. Niemowlęciu można spróbować „przesunąć” drzemkę, by zasnęło w trakcie badania. Nie jest to jednak wcale łatwe, zwłaszcza, gdy będziemy musieli stać w kolejce o nieokreślonej długości. Jeśli dziecko je butelką, dobrym sposobem jest ustawienie karmienia tak, by wypadło na czas wizyty, co jednak znów nie jest takie proste. Starsze dziecko zainteresuje się ulubioną zabawką, książką, bajką. Wiele gabinetów jest wyposażonych w telewizory lub czytniki bajek, co ułatwia sprawę, ale zawsze warto mieć naładowany telefon z ulubionymi bajkami dziecka. Uwagę części dzieci przyciąga obraz echa na monitorze i odgłos bicia jego własnego serca.

W gabinecie najczęściej jest ciemno, by lepiej było widać obraz na monitorze. Przed samym badaniem lekarz umieszcza na skórze dziecka odrobinę żelu, który pozwoli „ślizgać się” głowicy po ciele. Żel może być zimny, ale coraz częściej w gabinetach są specjalne podgrzewacze, zapewniające utrzymanie jego odpowiedniej temperatury. Potem kardiolog przechodzi do badania, które nie boli, ani nie jest nieprzyjemne. Choć dotykanie głowicą (zwłaszcza w okolicy szyi) może łaskotać. Badanie trwa z reguły od 20 do nawet 40 minut, jest więc dość długie. Jedna bajka (czy jedna butelka mleka) może nie wystarczyć. Są też dzieci, które nie dadzą się dotknąć mimo dobrego przygotowania… Można próbować wówczas zmienić pozycję dziecka na półleżącą. (Niektórzy pozwalają nawet położyć dziecko na sobie na czas badania). Jeśli to nie skutkuje, lekarz może zadecydować o wykonaniu ech na oddziale szpitalnym w sedacji (lek sedacyjny np. dormicum lub relanium przyjmuje się doustnie lub dożylnie, wówczas usypianie i badanie dziecka odbywa się pod okiem lekarza-anestezjologa.

Dla pocieszenia rodziców – z każdą kolejną wizytą w poradni jest łatwiej!